W swoich recenzjach muzycznych Wojciech Mann raz po raz opisuje niszowych artystów okołobluesowych ze Stanów, pisząc zawsze coś w stylu "skąd oni się tam biorą". Ciągle nowi i ciągle dobrzy. Nic tylko powtórzyć za Wojciechem: skąd oni się tam biorą?!










