Nie bardzo pamiętam, dlaczego zainteresowałem się Formułą 1. Może podobały mi się dziwaczne samochody, może imię kierowcy z plakatu, który wisiał w pokoju moim i brata. Keke, bo tak brzmiało imię, miał na plakacie McLarena w klasycznych barwach Marlboro. Za Marlboro nigdy nie przepadałem, za McLarenem też nie. Papierosów już nie palę, Formułę 1 czasem oglądam.










